Lud Olgebranda - przyśpiewki

Post date: Sep 11, 2013 1:56:06 PM

Autorytet wydawniczy XIX-wiecznej Polski - Samuel Orgelbrand - wydał kilka pozycji, które dokumentują historię Polski, w tym także naszego regionu. Prócz Encyklopedii Olgebrada mamy także pozycję pod nazwą Lud. Jego zwyczaje, sposób życia, mowa, podania, przysłowia, obrzędy, gusła, zabawy, pieśni, muzyka i tańce. Tomy XVI i XVII dokumentują ówczesny region (gubernię?) lubelski. Można je pobrać tutaj. Znajdziemy tam także wzmianki o miejscowościach naszej gminy. I tak kilka przyśpiewek z naszego regionu:

Z Tarnogóry:

I.

Oj żeby nie kowale, nie chłopy, nie rolnicy

oj toby kata zjedli, da, wszyscy rzemieślnicy

II.

Siwy konik zaryżał,

szary wół zaryczał

już ci się dziewczyno,

nie będę zalicał

Żaluż mi nie będzie

choć na wojnie zginę

bo ja pocałował

nie jedne dziewczyne.

Nie jedne dziewczyne

ani jedne wdowe

żaluż mi nie będzie

choć mi zetną głowe.

Z Ostrzycy:

I.

Zielona dąbrowo, bodaj'eś zgorszała,

oj żebym ja po tobie wołków nie pasała.

Nie pasaj, nie pasaj i mnie nie przeklinaj,

niechaj ja se stoję jako zielony gaj.

II.

Stoi lipa, pod nią korzeń,

jak ci bida to się ożeń,

Stoi lipa i topola,

mnie się żenić nie niewola.

Nie niewola, nie potrzeba,

wszystkiego mi razem trzeba.

Trzeba miski, trzeba łyżki

powijacza i kołyski.

Jeszcze bo mnie głowa boli,

cztery woły do tej roli.

Cztery woły cztery krowy,

i pełnej zboża stodoły.

Z Izbicy:

I.

Oj, już byłem za wodą,

da, jak ją matka biła.

Oj, musiałem się wrócić,

da, bo to moja miła.

Dodatkowo legendą opowiadaną w Tarnogórze była, ponoć, ta o paproci, która

... rozkwita albo o północy, albo też i w dzień w samo południe i to na samej granicy wsi. Kto pozyszcze kwiat dniowy temu wszystkie otwierają się zamki pieczary i wie o wszystkich tajemnicach. Kto zaś kwiat nocny posiądzie, temu się rozwidniają ciemności i wszystkie ukryte objawiają się skarby.