Aktualności‎ > ‎

Rutynista Moszek Pelc

opublikowane: 7 kwi 2014, 19:23 przez Robert Swiecki   [ zaktualizowane 7 kwi 2014, 19:36 ]
Pani Elżbieta - autorka książki pt. Historia szkół w gminie Izbica w XX w. - zajęła się w ostatnich miesiącach analizą historii przemysłu na terenie naszej gminy.

I tak, w Nestorze nr 26 na str. 65. znajdziemy artykuł pt. Klinkier z Izbicy. Skupia się on głównie na procesie technologicznym używanym do wyrobu materiałów klinkierowych oraz na analizie ewolucji tego procesu. Należy pamiętać, że klinkier z izbickiej klinkierni był zawsze wysoko ceniony i eksportowany m.in. do Szwecji oraz do tak egzotycznego kraju jak Indonezja.

W Nestorze nr 27 na str. 75  znajdziemy zaś artykuł pod przewrotną nazwą Rutynista Moszek Pelc (dostępny także pod tym linkiem). Stworzony na podstawie materiałów odnalezionych w lubelskim archiwum (które nb. są dostępne także pod adresem internetowym www.szukajwarchiwach.pl wraz z wieloma innymi cennymi źródłami dot. historii Izbicy i Tarnogóry), dowiemy się tutaj jak wyglądał proces uzyskiwania przez tytułowego bohatera licencji na usługi transportowe w roku 1938. Proces ten był, sam w sobie, niezmiernie ciekawy, jako, że składał się z czegoś w rodzaju listu motywacyjnego wykonanego przez Moszka, oraz opisowej analizy stanu finansowego (oraz nastawienia patriotycznego) aplikanta wykonanej przez krasnostawskie starostwo.

Pani Elżbieta kończy artykuł następującymi słowami:

Na sprawę Moszka Pelca natknęłam się przeglądając zbiory on-line lubelskiego archiwum. W czasach, kiedy wielu regionalistów, zajmując się, czy to wycinkiem przeszłości, czy tworząc szersze monografie, może korzystać ze wspomnień najstarszych mieszkańców, w Izbicy jest z tym problem. Sięgać można tylko do wydarzeń zachowanych w pamięci nieżydowskiej części mieszkańców Izbicy, którzy byli jednak w zdecydowanej mniejszości. Z uwagi na odrębność religijną i kulturową, obie społeczności tworzyły w dużej mierze dwa odrębne światy. Stykały się jednak codziennie, nie mogąc się jednocześnie bez siebie obejść. Może i Moszka Pelca jeszcze ktoś pamieta?