Aktualności‎ > ‎

Historia dra Kronlanda

opublikowane: 4 mar 2013, 08:48 przez Robert Swiecki   [ zaktualizowane 11 mar 2013, 05:15 ]
Zapewne wielu z młodszych mieszkanców Izbicy i Gminy zastanawiało się, dlaczego ulica w ciągnąca się od przystanku kolejowego do budynku Urzędu Gminy nosi nazwę „Droktora Kronlanda”. Dzisiaj przedstawiamy tekst autorstwa Edwarda Franciszka Cimka (po raz pierwszy wydrukowany w Tygodniuku Zamojskim nr 41 z 8-14. października 2003 r.), który przybliża dzieje izbickiego lekarza i społecznika – doktora Maksymiliana Kronlanda. Zaś Panu Edwardowi dziękujemy za udostępnienie tekstu!


W Izbicy jest ulica, która nosi imię mieszkającego tu przez ponad 30 lat doktora Maksymiliana Janusza Kronlanda. W połowie XIX w. z nabałtyckiej Kurlandii (obecna Łotwa) przybył do Zamościa Aleksander Kronland z małżonką Pauliną z Lewińskich. U ordynata Tomasza Zamoyskiego objął stanowisko kustosza zbiorów bibliotecznych. Natomiast jego syn, młody lekarz Maksymilian, osiadł w Izbicy.

Stało się tak, gdyż właściciel tarnogórskiego majątku, Władysław hrabia Czyżewski, lecząc po wypadku uszkodzony kręgosłup, wystarał się i dla społeczeństwa o medyka. Maksymilian z żoną Anną z Czerkawskich zamieszkał w domku z ogródkiem, przy uliczce na obrzeżu nadwieprzańskich łąk.

W pamięci potomnych zachował się znamienny epizod z życia mieszkanki Izbicy, niejakiej Poliszyny. Jej córeczkę wyleczył doktor Kronland, choć wydawało się, że dziecko umrze. Kronlandowi nie udało się natomiast przywrócić do zdrowia jego 6-letniej córki Małgorzaty, która zmarła w 1888 r. Dziewczynkę pochowano na tarnogórskim cmentarzu, tuż przy rodzinnym grobowcu Czyżewskich.

Doktor Maksymilian Kronland był nie tylko lekarzem. W 1903 r. z ks. Golińskim, hr. Czyżewskim, młynarzem Beneszem oraz włościanami: Jakubkiem, Lenkiewiczem, Lewandowskim i Śliwińskim był współtwórcą izbicko-tarnogórskiej straży pożarnej. Pod jej szyldem rozwijano ruch niepodległościowy. W tym celu dr Kronland związał się z Towarzystwem Szerzenia Oświaty „Światło”. Towarzystwu przewodzili ludzie tej miary, co Stefan Żeromski. Kronland założył koła „Światła” w Izbicy i Tarnogórze. Dzięki jego staraniom, w Tarnogórze powstała biblioteka, licząca ponad 600 tomów. Służył ów księgozbiór nawet mieszkańcom sąsiedniej Gminy Gorzków. Natomiast Kronland prowadził wykłady nt. dziejów i Kultury Polski.

Linia kolejowa, jaką planowano budować w Izbicy, miała przechodzić przez posesję Kronlandów. To dlatego rodzina sprzedała dom oraz działkę i wyjechała na Ukrainę (Kronlandowie mieli już wtedy dwie córki: Marię i Paulinę). Córki niebawem wyszły za mąż. Maria z Gastonem Baudeleten osiadła we Francji, a Paulina poślubiła Władysława Zaleskiego, który był przez 9 lat kapitanem portu w Gdyni.

Maksymilian Kronland zmarł 8 listopada 1923 r. w Surhowie, gdzie został pochowany na cmentarzu parafialnym, jego żona, wraz z córką i wnukiem, po wysiedleniu rodziny przez Niemców z Gdyni w 1940 r. zatrzymała się u krewnych Skolimowskich w Surhowie. Tutaj zmarła w 1942 r, i została pochowana. Paulina i Władysław Zalescy zmarli w latach 60. Natomiast wnuk doktora, architekt Stanisław Zaleski z żoną Haliną mieszkają w Warszawie.
Edward Franciszek Cimek